Mostar – wielokulturowe bośniackie miasto

with Brak komentarzy

Pomysł na jednodniowy wypad do Bośni i Hercegowiny pojawił się podczas naszego odpoczynku w chorwackiej miejscowości Podaca. Jednym z najbardziej znanych miejsc w Bośni jest definitywnie Mostar, o którym słyszeliśmy już wcześniej wiele pozytywnych opinii. W związku z tym bez zastanowienia wyruszyliśmy do tego niezwykłego miasta.

 

Transport

Zdecydowana większość turystów z Polski dojeżdża do Chorwacji prywatnymi samochodami, a więc dojazd do Mostaru nie powinien być żadnym problemem. Spędzając wakacje w Południowej Dalmacji Mostar jest w zasięgu 80 km przy przekroczeniu granicy w mieście Metkovic.  Należy pamiętać, że Bośnia i Hercegowina nie jest w Unii Europejskiej a zatem konieczne będą zielona karta i dowód.

Inne możliwości na dostanie się do tego miasta to przelot tanimi liniami lotniczymi do Splitu lub Sarajewa, a następnie skorzystanie z jednej z bardzo wielu prywatnych wycieczek, dojazd komunikacją publiczną lub wynajęcie samochodu.

 

Na miejscu

Przejeżdżając przez Bośnię i Hercegowinę na każdym kroku widać ślady nie tak dawnej wojny. Ostrzelane budynki, porzucone samochody… Ponoć jeszcze 10 lat temu wyglądało to bardziej przerażająco ale tego nie zdołaliśmy doświadczyć.

W Mostarze zostawiliśmy samochód na „strzeżonym” parkingu za 5 euro, przy samej starówce. Po przejściu zaledwie kilkunastu metrów znaleźliśmy się wśród wąskich uliczek  wypełnionych straganami. Magiczny klimat.  Spragnieni kawy wybraliśmy pierwszą lepszą knajpkę gdzie za bezcen można było się cieszyć mocną turecką kawą w tygielku.

Życie wokół mostu

Nazwa miasta pochodzi od mostu nad Neretwą, który został wybudowany w 1566 roku przez Turków. W wyniku działań wojennych został zburzony w 1993 roku a następnie odbudowany w 2004 roku.  Jego najwyższy punkt znajduje się 21 m nad poziomem wody co sprawia, że lokalni śmiałkowie skaczący z niego byli niegdyś uważani niemalże za bohaterów. Obecnie skoki również są wykonywane lecz ich charakter skomercjalizował się na tyle, że w zwykły dzień nie zobaczymy skoku dopóki odpowiednia ilość turystów nie wesprze skoczków finansowo. Podczas pobytu w mieście trafiliśmy akurat na to wydarzenie ale po 20 minutach oczekiwania daliśmy sobie spokój.

W Mostarze organizowane są profesjonalne zawody w skakaniu jak Red Bull Cliff Diving ( w tym roku 16 września), w której śmiałkowie skaczą z jeszcze wyżej podbudowanej platformy. Niesamowite.

Mostar ma swoją duszę i to nie ulega wątpliwości. Mieszanka kultury chrześcijańskiej i muzułmańskiej robi wrażenie. Kiedyś istniał widoczny podział tych kultur, za chrześcijańską uważało się jedną stronę Naretwy, za Muzułmańską drugą, lecz dziś ten podział już nie jest na tyle wyraźny.

Wśród niezliczonej ilości kramików można kupić wiele prawdziwych i autentycznych powojennych pamiątek, w tym części karabinów, łuski, odznaczenia, bagnety. Tak jak już mówiłem, Bośnia i Hercegowina powoli dojrzewa do turystyki więc takich militarnych „pamiątek” jest coraz mniej.

 

Kuchnia

Będąc w Mostarze nie wolno wyjechać z niego nie próbując lokalnej kuchni. Za bardzo małe pieniądze zjemy znakomite jedzenie z kilku rodzajów mięsa podawanych z pitą. Jeszcze tylko słodka nalewka, deser i można wracać.

 

W drodze powrotnej

Jeśli w drodze powrotnej mamy jeszcze trochę czasu oraz chęci możemy odwiedzić znane sanktuarium w Medziugorie lub wodospady Kravica, lecz naszym zdaniem daleko im do chorwackich Plitwickich Jezior.

 

Na pewno wrócimy do Bośni i Hercegowiny!

Leave a Reply